Poradniki

Czy warto kupić hamak z Decathlonu.

hamak z decathlonu

Jeżeli planujecie zakup swojego pierwszego hamaka który będzie przeznaczony do spania w lesie czyli do tgz bushcraftu to ten wpis jest właśnie dla Ciebie. W końcu zaczynając przygodę z bushcraftem warto na początku przetestować czy taka forma spędzenia czasu nam odpowiada. Dlatego wydaje mi się, że nie warto na samym początku inwestować w najdroższy ekwipunek z prostego powodu – może on wylądować w szafie, bo bushcraft może Wam po prostu nie odpowiadać. Zaczynając swoją przygodę z bushcraftem i w spaniu w hamaku szukałem tanich ale i sprawdzonych rozwiązań. Musiałem kupić hamak, tarp oraz śpiwór. I postawiłem na hamak z decathlonu, plandekę budowalną o rozmiarze 4m x 3 m oraz śpiwór z okresu PRL-u który zalegał na moim poddaszu. I z takim właśnie sprzętem zacząłem się włóczyć po lasach oraz w nich nocować.

Hamak Quechua z decathlonu czy niska cena przekłada się na jakość wykonania i użytkowania?

Moim pierwszym hamakiem był właśnie hamak Quechua z decathlonu. Pamiętam, że było mi żal wydać na pierwszy hamak ponad 200 zł dlatego też wybrałem tanie rozwiązanie. Hamak z Quechua na owe czasy kosztował 49 zł- Co można się było spodziewać przy kupnie takiego hamaka? Oczywiście porównując do cen innych producentów spodziewałem się, że nie za wiele… A jednak ten hamak został w moim ekwipunku na tyle długo aby go na prawdę pozytywnie zapamiętać. Hamak Quechua został wykonany z materiału jakim jest poliester. Oczywiście w tej cenie nie możemy się spodziewać, że materiał będzie wzmocniony splotem rip-stop który sprawiłby, ze hamak będzie bardziej wytrzymalszy na rozdarcia. Ale wydaje mi się, że jak za taką cenę hamak został bardzo dobrze uszyty. Nie dopatrzyłem się żadnych odstających nitek, nie doszyć itp.

Co dostaniemy kupując hamak z decathlonu?

Hamak Quechua posiada zintegrowany pokrowiec który został doszyty na najdłuższym boku. Pokrowiec na hamak po rozwieszeniu może nam służyć jako kieszeń na telefon czy też książkę. Osobiście takie rozwiązanie mi bardzo pasuje. Testując inne hamaki droższych marek zazwyczaj pokrowiec jest osobno i po rozbiciu zawsze z automatu przywieszam go do karabińczyka w hamaku, tak aby następnego dnia był w tym samym miejscu w którym go zostawiłem. Niestety parę razy zdarzyło się tak, że rano po obfitych wiatrach szukałem mojego pokrowca po całym obozie. Dlatego kieszeń która służy jako pokrowiec w przypadku hamaka z decathlonu jest świetną opcją. W raz z hamakiem dostajemy również linki do mocowania. Niestety już tutaj nie jest tak wesoło, same linki mają długość 2m na stronę a grubość 6 mm. Niestety musimy się nastawić na to, że musimy poznać węzły oraz poświęcić trochę więcej czasu przy jego rozwieszaniu. Oczywiście na rynku jest wiele systemów montażowych które możemy w późniejszym okresie dokupić. Producent deklaruję, że hamak wytrzyma obciążenie ponad 110 kg. Powiem Wam więcej, wytrzyma lekko 150 kg. Sprawdzałem i wytrzymał. Ale warto zwrócić uwagę, że cięższe osoby powinny zastanowić się nad wyborem innego rozwiązania.

Wygoda spania w hamaku z decathlonu

I chyba przechodzimy do meritum. Pewnie każdy z Was zadał sobie pytanie jak się śpi w hamaku z jakże popularnego sklepu sportowego jakim jest decathlon? Jak dla mnie śpi się rewelacyjnie. Oprócz tego, że musimy poświęcić trochę czasu na jego rozwieszenie, to jak już to zrobimy to w hamaku spało, odpoczywało mi się świetnie. Hamak zamykał moją sylwetkę w kokon co bardzo mi pasowało. Kokon sprawiał, że czułem się bardziej komfortowo, bo izolował mnie od latających komarów, meszek itp. Dodatkowo hamak jest delikatnie rozciągliwy co też w moim wypadku było ok. Oczywiście z biegiem czasu zmodyfikowałem sobie system zawieszenia a hamak zabierałem do lasu bardzo często. Spędziłem w nim na prawdę wiele nocy. A co najważniejsze hamak rozwieszałem również na balkonie. Po zakupie hamaka Lesovik Duch został już na stale rozwieszony na moim balkonie. I niestety to go zabiło. Po jednym sezonie letnim hamak wyblakł a materiał stracił swoje właściwości co skutkowało tym, że kiedyś wylądowałem na ziemi. No niestety długa ekspozycja tego hamaka na słońcu mu nie służyła. Poniżej zdjęcie właśnie jak poradziłem sobie w terenie kiedy hamak z decathlonu mi się poprół. Na zdjęciu dokładnie widać przebarwienia materiału powstałe na skutek dużej ekspozycji na słońcu.

popruty hamak

Podsumowanie. Czy warto kupić hamak z decathlonu?

Oczywiście, że tak, w podobnej cenie nie znajdziemy nic lepszego. Hamak idealnie spisywał mi się zarówno do zwykłego odpoczynku na balkonie jak i do bushcraftu.
Jest to świetna propozycja dla osób które zaczynają swoją przygodę z hamakowaniem. Ja zdecydowanie polecam wszystkim ten hamak jako hamak na start. Co prawda cena na tą chwilę zdecydowanie różni się od mojej ceny zakupu to mimo tego warto nim się zainteresować.

DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI LEŚNYCH LUDZI

ZGARNIJ 8% RABATU NA PIERWSZE ZAKUPY

Zobacz naszą Politykę Prywatności

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.